Black Friday 2024 – święto nieplanowanych zakupów

Black Friday (Czarny Piątek) to nieformalne święto zakupów pochodzące ze Stanów Zjednoczonych. W tym dniu sklepy kuszą klientów ogromnymi promocjami, a każdy konsument chce zdobyć nowy produkt z dużym rabatem. Przedsiębiorstwa, chcąc przyciągnąć uwagę odbiorców, przeceniają praktycznie każdą kategorię produktów – elektronikę, zabawki, ubrania, bilety lotnicze, a nawet artykuły spożywcze. W artykule przedstawiamy krótką historię tego święta, opis zachowań i skutków, które powoduje, a także garść danych o Polakach i ich promocyjnych zakupach.

Skąd wywodzi się Black Friday?

Czarny Piątek to dzień po amerykańskim Święcie Dziękczynienia, które obchodzone jest w czwarty czwartek listopada. W tym roku wypada ono 29 listopada. Pierwsze użycie tego terminu nie dotyczyło zakupów, lecz kryzysu finansowego z 24 września 1869 roku, kiedy manipulacje Jaya Goulda i Jima Fiska na rynku złota doprowadziły do krachu na giełdzie i bankructwa. Popularna, choć nieprawdziwa historia łączy tradycję zakupową Black Friday z detalistami, którzy po roku strat (określenie „na czerwono”) mieli w ten dzień osiągać zyski (określenie „na czarno”) dzięki wzmożonym wydatkom konsumentów. W rzeczywistości to uproszczona interpretacja genezy tego dnia.

Polacy a ogromne promocje

Black Friday, czy obecnie nawet Black Week, jest okresem, w którym konsumenci wydają znacznie więcej na planowane (a częściej nawet na te nieplanowane) zakupy. Według badania firmy PayPo przeprowadzonego w październiku 2024 r. najwięcej osób przeznaczy kwotę 251-500 zł na wyprzedażowe zakupy w Black Friday.

Informacje płynące z badania prezentują się następująco:

  • 33% badanych jest przekonanych, że w tym okresie wyda więcej pieniędzy niż w zeszłym roku, jednakże 35% badanych uważa, że nie przeznaczy więcej środków na zakupy;
  • 35% badanych, którzy wydadzą więcej na zakupy, uważa, że kwota wzrośnie o 250-500 zł, 33% deklaruje, że będzie to wzrost w przedziale 10-250 zł, 17%. zakłada 500-750 zł, 11%. ponad 1000 zł, a 4%. 750-1000 zł;
  • 48% badanych twierdzi, że powodem wzrostu wydatków w Black Friday jest podwyżka cen produktów względem ubiegłych lat, natomiast 47% obwinia zwiększające się potrzeby;
  • 22% badanych uważa, że promocje nie są już aż tak atrakcyjne.  
  • podczas zakupowego szaleństwa w Czarny Piątek, Polacy najczęściej kupują odzież i obuwie (76% ankietowanych), elektronikę (54%), akcesoria i produkty do domu (47%) i kosmetyki (46 proc.). Aż 7 na 10 ankietowanych kupuje podczas tych promocji produkty świąteczne i prezenty. 

Jaki wpływ ma Black Friday na konsumentów?

Czarny Piątek, obfitujący w kuszące nagłówki reklamowe sprawia, że konsumenci ulegają czynnikom, mającym wpływ na ich decyzje zakupowe. Częstym zjawiskiem jest efekt podczepienia (bandwagon effect) i zachowania stadne (herd behavior), które w okresie wyprzedaży występują jednocześnie, potęgując gorączkę zakupów. Efekt podczepienia wywołuje wśród konsumentów przekonanie o istnieniu normy społecznej, zgodnie z którą trzeba zrobić zakupy w Black Friday. Natomiast zachowania stadne polegają na naśladowaniu zachowań innych konsumentów. Przykładowo, to naśladownictwo może spowodować kupno kolejnej sztuki produktu, której nie do końca potrzebujemy, ale jest masowo wyprzedawana, czy też ustawianie się w długich kolejkach do kas, bo skoro inni czekają, to warto. Black Friday może wywoływać także efekt niedostatku oraz strach przed utratą (FOMO), przez które klienci dokonują zakupów z obawy, że mogą przegapić niepowtarzalną okazję. Świetnie działa tutaj komunikat “ostatnia sztuka”, “szybko się wyprzedaje” czy też “jednorazowa oferta”. Te zjawiska potęgowane są dzięki promocjom ograniczonym czasowo, które skłaniają do szybkiego podejmowania decyzji o zakupie.

„Kup teraz, zapłać później” skuteczną metodą generowania sprzedaży

Cyfrowe technologie odgrywają istotną rolę w zachęcaniu do zakupów, zwłaszcza poprzez rozwiązania takie jak „kup teraz, zapłać później”. Taki model pozwala na natychmiastowe czerpanie korzyści z zakupów przy jednoczesnym odłożeniu w czasie zapłaty, co minimalizuje dyskomfort związany z wydawaniem pieniędzy. Ułatwia również realizację transakcji, redukując formalności do minimum. Choć te nowoczesne rozwiązania niewątpliwie upraszczają proces zakupowy, mogą jednocześnie sprzyjać nadmiernym wydatkom, prowadząc niekiedy do zadłużenia.

Black Friday: Konsumpcjonizm kontra środowisko

Black Friday, symbol zakupowego szaleństwa, znacząco wpływa na środowisko, szczególnie w sektorze odzieżowym. Według danych opublikowanych przez Ellen MacArthur Foundation, od 2000 roku zużycie zakupionej odzieży spadło o ponad 20%. Przeciętne ubranie w 2000 roku było noszone średnio 200 razy, a w 2015 już tylko 160. W USA przeciętne ubranie, zanim trafi do kosza, jest noszone tylko 7 razy. Promocje skłaniają do impulsywnych zakupów, co prowadzi do nadprodukcji i generowania odpadów tekstylnych. Procesy produkcji, jak farbowanie i transport, powodują emisję gazów cieplarnianych, nadmierne zużycie wody i zanieczyszczenie ekosystemów. Ponadto, etyczne problemy w produkcji, jak niskie płace czy wyzysk, podkreślają koszt taniej odzieży. Aby zmniejszyć ten wpływ, warto promować świadome zakupy i walkę z greenwashingiem, który utrudnia konsumentom wybór rzeczywiście ekologicznych produktów.

Black Friday to z jednej strony okazja do zaoszczędzenia na potrzebnych zakupach, a z drugiej – czas, gdy łatwo ulec presji promocji i marketingowych trików. Konsumenci powinni zachować zdrowy rozsądek, dokładnie analizując oferty i unikając impulsywnych decyzji, które mogą prowadzić do nadmiernych wydatków czy zbędnych zakupów. Ważne jest również świadome podejście do wpływu zakupowego szaleństwa na środowisko i wybór bardziej zrównoważonych rozwiązań. Promocje kuszą, ale odpowiedzialność za decyzje zakupowe zawsze leży po stronie konsumenta – warto więc połączyć korzyści finansowe z dbałością o przyszłość.

Autor: Katarzyna Kaczor

 Źródła: